Kuba Wysocki – mini wywiady z Językowymi Siłaczami #27

Przed Wami, bez zbędnego wstępu – Kuba Wysocki!

Wywiady z Językowymi Siłaczami swoją premierę mają co piątek w grupie Językowa Siłka na Facebooku. Wywiad z Kubą ukazał się oryginalnie w tym miejscu i tam też miała miejsce dyskusja członków naszej społeczności dotycząca tej rozmowy.

Opowiedz nam swoją językową historię jakich języków się uczysz i dlaczego?

Moim pierwszym językiem obcym w szkole był niemiecki, a dopiero później angielski, ale tak naprawdę moja pasja do języków rozbudziła się dzięki hiszpańskiemu, który miałem od zera w liceum. Jak to w szkole, języka było niewiele, a mi dobrze szło to, czego się uczyliśmy, więc zacząłem się uczyć na własną rękę i tak wyszła z tego matura na poziomie podstawowym, a rok później rozszerzonym. Wiedziałem już wtedy, że jeśli pójdę na studia to będę studiować tylko i wyłącznie języki. Studiowałem głównie węgierski, ale nie skończyłem licencjatu ostatecznie, a w trakcie mojej edukacji na poziomie wyższym przewinęły się: koreański, angielski, hiszpański, niemiecki, islandzki i kataloński (i chyba o którymś i tak zapomniałem). Tak naprawdę dopiero po skończonych studiach na dobre zaczęła się moja przygoda z językami, gdzie mogłem wyjść ze szkolnych schematów i uczyć się języków tak, jak ja chcę. Przewinęły się do tej pory przez moje ręce dziesiątki języków, a lista jest dłuuuuga, no i nie ukrywam, że marzy mi się posługiwać się przynajmniej 20 językami, a marzenia są po to, żeby je spełniać…

..tak więc na ten moment mówię po: polsku (jeszcze), angielsku, hiszpańsku, katalońsku i węgiersku. Darzę dużą sympatią języki małe, dziwne, zapomniane lub zagrożone wymarciem (na mojej liście bardzo wysoko stoi hawajski i nie mogę zaprzeczyć, że nic się z nim w tym roku jeszcze nie wydarzy), stąd potrafię już się komunikować na poziomie podstawowym po baskijsku, a oprócz tego uczę się greckiego, tureckiego i francuskiego.

Francuskiego trochę „bo wypada”, chcę po prostu mieć choćby podstawową wiedzę i móc sobie poradzić we Francji na weekendowym wypadzie. Tureckiego, bo to język aglutynacyjny, a te są zdecydowanie moimi ulubionymi, a poza tym chciałbym zobaczyć te wszystkie wpływy tureckie w węgierskim, o których się tyle mówi. A greckiego, bo w ramach językowego wyzwania w marcu trafił mi się grecki i spodobał mi się, więc go sobie zostawiłem.

Jakie są Twoje ulubione metody nauki języków? Jak w tym momencie wygląda Twoja nauka?

Bardzo lubię (i robię to zazwyczaj z każdym nowym językiem) zhakować trochę gramatyki, zobaczyć, co mnie tam czeka i przygotować trochę teren. Dzięki temu mogę zdecydować, na które koncepty poświęcę więcej czasu, a które przyjdą mi same (na przykład w tureckim, gdzie większość rzeczy funkcjonuje bardzo podobnie, jak w węgierskim). To też moment, w którym oceniam czy będę potrzebował pomocy nauczyciela, czy dam radę sam. Obecnie uczę się 4 języków jednocześnie (bo mam dużo czasu wolnego) i każdy z nich ma swój bardzo wyraźnie wyznaczony cel i różni się od innych. Co wiąże się z tym, że uczę się każdego innymi metodami, a każda z nich wymaga innego pokładu energii, co pomaga sobie to wszystko w głowie bardziej poukładać. Prawda jest taka, że nie mam jakichś ulubionych metod, bo każdy język jest inny i mam z nim albo inne doświadczenia, albo znam język w jakiś sposób podobny. Jest jednak jedna rzecz, którą zdaje się większość stosuje, a mnie strasznie odstrasza i demotywuje: słuchania od pierwszego dnia (i nie mówię tu o muzyce). Jakoś nie mogę przeboleć nawet 5 minut z podcastem w języku, którego nie rozumiem i zazwyczaj zaczynam aktywnie słuchać czy oglądać mniej więcej na A2/B1. Jeśli ktoś też tak ma to proszę się zgłosić

A co do obecnych metod to próbuję się trochę odkleić od typowych książek do języków i ich gramatyki i sięgam po nią, kiedy potrzebuję konkretnego zagadnienia. Po turecku prowadzę swego rodzaju pamiętnik, w którym piszę bzdurne zdania, ale są na tyle pomocne, że pozwalają mi się wyrażać i przydają się przy czatowaniu z Turkami!

Greckiego natomiast zacząłem się uczyć z kursu audio, który zrobił mi kuku i jak mam teraz pisać i uczyć się z książek to jestem chory, więc zdecydowanie będę eksplorować metody audio! Francuskiego uczę się tylko i wyłącznie przez rozmowę i nie tykam żadnych książek, a apki sporadycznie!

A jakie są w tym momencie Twoje największe językowe zagwozdki? Z czym masz problemy, jak starasz się sobie z nimi radzić oraz w czym inni Siłacze mogliby Ci pomóc?

Staram się obecnie znaleźć jakąś swoją metodę, te standardowe czynności, które robimy w każdym języku. Nadal eksploruję swój styl i metody nauki także zdecydowanie to jest obecnie moja największa zagwozdka. Staram się też wprowadzić „slow language learning”, czyli przyklejenie się do jednego źródła przez X czasu i nie zmienianie go dwa razy dziennie. Jest to nie lada wyzwanie w dobie tak dużej dostępności i myślę, że z tym problemem nie jestem sam

Powiedz coś więcej o sobie czym się zajmujesz w życiu? Co jest dla Ciebie ważne? Jakie masz pasje, co Cię inspiruje?

Mieszkam w Barcelonie, ale obecnie nie pracuję. Uczę się programowania (języki w każdej formie są spoko!) i skupiam się na sobie oraz swoich zainteresowaniach. Oprócz języków obcych lubię przeczytać dobrą książkę, często historyczną/dokumentalną/bardziej naukową czy jakąkolwiek, która uczy mnie nowych rzeczy. Okazało się niedawno, że (zbyt) bardzo lubię grać w Simsy i budować domy, aby później w nich nie grać, sporadycznie coś porysować. Oglądam też dosyć namiętnie seriale!

Moje życie jednak zdecydowanie kręci się wokół języków, spacerach po mieście w celu odkrywania tego, co mało znane, obserwowania nazw ulic czy bardziej lokalnych wycieczek krajoznawczych.

Czy chcesz przekazać Językowym Siłaczom coś jeszcze od siebie?

Chciałbym, żebyśmy mniej bali się porzucania języków, które nas nie interesują lub zaczynania 70 języków na raz, bo tak. Ten czas na eksplorację jest BARDZO potrzebny i nieważne, co mówią inni (a już na pewno nie ci, którzy nie podzielają Waszej pasji). Ja byłem na etapach jeden język przez 3 lata, a później przechodziłem przez 7 języków w 12 miesięcy, półroczne, miesięczne czy weekendowe projekty. Jak odkryć siebie w tej pasji, jeśli nie poprzez próbowanie i eksperymentowanie?

Redakcja

Wierzymy, że nauka języków może być przyjemnością. Że otwartość na ludzi i kultury jest siłą napędową nowoczesnego świata. Inspirujemy Polaków do nauki języków. Z nami żaden język nie jest obcy!