rozmowa z native speakerem

Rozmowa z native speakerem. Jak się tego nauczyć? Hakując rozmowę.

Jeśli jesteś jedną z tych osób, które nie czują się pewnie rozmawiając w języku obcym, zapewne wiesz jak to jest, kiedy naprawdę nie czujesz jeszcze gotowości do rozmów w nowym języku, a słyszysz zewsząd, że MUSISZ MÓWIĆ. Sam często podkreślam, że aby ćwiczyć rozmowy w twarzą w twarz, nie da się tego zrobić inaczej, niż… takie rozmowy prowadząc. Ale nie oznacza to, że nie możesz się do takich rozmów porządnie przygotować. Nie musisz od razu porywać się z motyką na słońce. W dzisiejszym artykule chciałbym opowiedzieć Ci o moim sposobie na przygotowanie się do pierwszych rozmów w taki sposób, aby stało się jasne, że rozmowa z native speakerem nie musi być niczym strasznym.

Ten etap przygotowań to dla mnie trening swobodnej komunikacji, etap budowania pewności siebie w rozmowach w nowym języku. Rozmowa z native speakerem jeszcze zanim zacznę mówić. A zatem, jak nauczyć się rozmawiać z native speakerami? Hakując rozmowę! Moim rozwiązaniem jest…

rozmowa z native speakerem Jak nauczyć się rozmawiać z native speakerami?
Rozmowa z native speakerem poprzez czat na głębokiej wodzie, jest idealnym przygotowaniem do rozmów twarzą w twarz, które czekają Cię w przyszłości.

Rozmowa z native speakerem… czyli o co w zasadzie chodzi w metodzie czatu na głębokiej wodzie?

W skrócie, metoda ta polega na rozmowie z native speakerem w czasie rzeczywistym. Jest to zatem rozmowa spontaniczna i bardzo przypomina naturalną komunikację. Sęk w tym, że nie jest prowadzona twarzą w twarz, ale poprzez komunikator tekstowy.

Ćwiczenie konwersacji i nauka słownictwa

Dzięki temu, że jest to komunikacja asynchroniczna nie znając jakiegoś słowa, masz czas, aby sprawdzić je w słowniku, czy też zerknąć do tabelek gramatycznych. Nic nie stanie się jeśli odpiszesz nawet po kilku minutach. A co jeśli mimo wszystko popełnisz błąd? Wówczas Twój rozmówca Cię poprawi – w takich aplikacjach jak Tandem czy Hello Talk jest możliwość poprawienia wiadomości osoby, z którą rozmawiamy. Poprawna wersja wyświetla się wtedy na zielono, a błąd jest przekreślony i zaznaczony czerwonym kolorem. Dzięki temu masz natychmiastową informację zwrotną, a przy okazji taka “edycja” wiadomości nie wytrąca z rytmu rozmowy. Oprócz tego nie wyrobisz sobie złych nawyków poprzez powtarzanie niepoprawnych konstrukcji oraz jest spore prawdopodobieństwo, że nie popełnisz dwa razy tego samego błędu. Ponadto wypowiedź możesz przygotowywać dłużej niż podczas klasycznej rozmowy. Wszystko na spokojnie. Oszczędzisz sobie zatem sporo nerwów na wczesnym etapie nauki.

Dzięki natychmiastowemu stosowaniu nowego słownictwa, dużo lepiej je zapamiętasz. Nie znasz słowa x, więc sprawdzasz je w słowniku, po chwili używasz w rozmowie w kontekście, a potem rozmowa dalej toczy się na dany temat. W wielu przypadkach taka jedna rozmowa ze słowem x w roli głównej wystarczy, aby to słowo zapamiętać na zawsze. Szczególnie kluczowy jest fakt, że rozmawiasz zazwyczaj na tematy, które Ciebie dotyczą. Oznacza to, że stosujesz i zapamiętujesz słownictwo ważne, którego będziesz używał w przyszłości w wielu innych rozmowach w Twoim nowym języku. Pozwoli Ci to też zautomatyzować i usprawnić odpowiedzi na najprostsze i najpopularniejsze pytania. O tym jak jest to ważne, napiszę w następnym artykule. 🙂

Drogi Czytelniku! Drobna informacja. 🙂  Wiem, że chcesz już przejść do dalszej części artykułu, ale jeśli chcesz odkrywać ze mną radość z nauki języków również na YouTube, kliknij TUTAJ i wpadnij na mój kanał Język w Rok! 🙂

rozmowa z native speakerem a golenie się
Mniej więcej tak się czujesz rozpoczynając rozmowy w nowym języku. Na szczęście masz się od kogo uczyć, a rozmowa z native speakerem poprzez czat sprawdzi się w tym celu idealnie. 😉

Kompetencje gramatyczne oraz modelowanie

Kiedy czatujesz w Twoim nowym języku, staraj się dostosować rozmowę do Twoich potrzeb. Załóżmy, że korzystasz na co dzień z aplikacji i aktualnie przerabiasz w niej temat “rodzina”. W takim wypadku, postaraj się podczas rozmowy poruszyć ten temat. Dzięki temu będziesz mieć możliwość, zastosowania nowego słownictwa w praktyce, a co za tym idzie lepszego zapamiętania go. Jeszcze lepiej będzie, jeśli najpierw spytasz swojego interlokutora o daną kwestię. Najpierw zobaczysz jak native speaker w rozmowie w naturalny sposób opowiada na dany temat. Dzięki temu Ty, układając swoją wypowiedź, w dalszej części rozmowy możesz zainspirować się sposobem wyrażania się rodzimego użytkownika języka. Możesz go nawet poniekąd naśladować. Mniej więcej tak, jak dzieci naśladują swoich rodziców.

Tę technikę nazywam modelowaniem native speakerów. Polega ona dokładnie na tym, co opisałem kroczek po kroczku powyżej, czyli na analizowaniu wypowiedzi native speakerów, a następnie modelowaniu ich – dostosowywaniu swojej wypowiedzi tak, aby w nowym języku brzmiała naturalnie. Oczywiście musisz uważać na różnice indywidualne w środowisku native speakerów, dlatego tak ważne jest, aby rozmawiać regularnie z co najmniej kilkoma osobami. Któraś z nich może się okazać specyficzna, a wtedy raczej nie chciałbyś modelować wyłącznie jej stylu.

To samo dotyczy konkretnych grup, np. młodzieży. Jeśli chcesz prowadzić w przyszłości w nowym języku rozmowy biznesowe, nie polecam Ci ćwiczenia języka wyłącznie z nastolatkami, bo nie chcesz chyba na ważnym spotkaniu zacząć mówić slangiem (a na tym etapie nie będziesz przecież wiedzieć, które określenie jest slangowe, a które poważne). Jednakże później, kiedy masz doświadczenie z rozmową z kilkunastoma osobami, możesz już poczuć pewne prawidłowości i będziesz dzięki temu brzmieć dla native speakerów naturalnie, a nie “podręcznikowo”. Ach, swoją drogą, pod względem gramatycznym też możesz sprowadzić rozmowę na tory, na jakich Ci zależy pod kątem ćwiczenia nowych konstrukcji.

Hej, a może masz ochotę dowiedzieć się jak mieć naturalny kontakt z językiem, aby z dnia na dzień stawał się on dla Ciebie coraz bardziej swobodnym narzędziem komunikacji? Sprawdź artykuł na temat metody całkowitego zanurzenia (immersji)!

Językowa pewność siebie

Ta naturalność łączy się zresztą z jeszcze jedną, ważną kwestią, w dodatku stricte wewnętrzną. Chodzi mianowicie o Twoje poczucie sprawczości w kwestii mówienia w nowym języku, które dzięki sprawnej komunikacji poprzez czat znacząco rośnie. Ponadto zobaczysz, że już po kilku rozmowach zaczniesz – tak, tak – mówić do siebie, a może nawet i myśleć (!) w nowym języku! Wzrośnie też Twoja językowa pewność siebie, która sprawi, że dużo chętniej rzucisz się na jeszcze głębszą wodę i rozmowę z native speakerem twarzą w twarz. Ale pamiętaj! Taka rozmowa będzie dużo trudniejsza niż czat. Nie zdziw się jeśli na początku będzie szło opornie. Mówienie to w końcu inna sprawność niż pisanie! Są one oczywiście powiązane, gdyż polegają na tworzeniu komunikatów, ale mówienia nauczysz się wyłącznie… mówiąc! Ale o tym następnym razem. 🙂

jak nauczyć się rozmawiać w języku obcym
Tak mniej więcej się czujesz po pierwszej udanej rozmowie w nowym języku. 😀 😀

Relacje

Czat na głębokiej wodzie wymaga relacji z żywymi ludźmi. Dlatego może być bądź to przyczynkiem do odnowienia zakurzonej znajomości, bądź też okazją do poznania zupełnie nowych ludzi. W dodatku ludzi, którzy z racji swojego pochodzenia oraz używanego na co dzień języka, mają inne od nas spojrzenie na świat. Jest to o tyle ciekawe, że zazwyczaj czatując, mamy okazję porozmawiać z dziesiątkami czy nawet setkami różnych osób. Tak liczne kontakty z bardzo różnymi rodzimymi użytkownikami Twojego nowego języka pozwolą Ci lepiej zrozumieć kulturę Twoich rozmówców oraz ich sposób myślenia o świecie. Oczywiście, wszystko to różni się w zależności od osoby, ale mając tak dużą próbę, możesz już wyciągnąć z tego garść ogólnych wniosków.

Metoda czatu na głębokiej wodzie ma jeszcze jedną zaletę. Dzięki temu, że rozmawiasz na luzie z osobami, które wiedzą, że – podobnie jak one – uczysz się języków i jesteś ciekawą osobą z innego zakątka świata, jest to świetna okazja do nawiązania satysfakcjonujących znajomości na lata. Wiem co mówię, do dziś mam kontakt z niektórymi osobami, które poznałem czatując z nimi kilka lat temu. Jest to innego typu relacja niż “nauczyciel – uczeń”, bo nie wchodzi tu w grę wynagrodzenie.* Relacje te mogą się też okazać na wagę złota podczas podróży lub potrzeby załatwienia jakiejś sprawy w kraju native speakera. Takie znajomości to zawsze ciekawa okazja, by lepiej poznać osobę, która wychowała się w zupełnie innym środowisku niż Ty. Kto wie, może w Twoim wypadku urodzi się z tego prawdziwa przyjaźń?

*Tak, tak. Metoda, którą opisuję jest – oprócz wielu innych zalet – w pełni darmowa! W zasadzie podobnie jak wiele innych kwestii związanych z ćwiczeniem języków w praktyce. Twierdzenie, że nauka języków jest droga to mit!

W powyższej ramce znajduje się spontaniczne nagranie, w którym mówię po portugalsku z brazylijskim akcentem, choć… nigdy nie byłem w Brazylii, a na żywo rozmawiałem w tym języku zaledwie kilka razy. W znacznej mierze nauczyłem się tego języka właśnie poprzez czat na głębokiej wodzie. Liczne rozmowy z Brazylijczykami, pozwoliły mi lepiej zrozumieć ten naród oraz brazylijską kulturę. Z kilkoma osobami z okresu intensywnej nauki portugalskiego mam nadal kontakt. A tak przy okazji – film ten nagrany został dawno temu, obecnie znam portugalski dużo lepiej, ale chcę pokazać jaki progres można zrobić, kiedy jednym z kluczowych elementów nauki jest czat na głębokiej wodzie (w moim wypadku na równi ważna była nauka z apką Babbel).

Rozmowa z native speakerem – a gdzie ja w ogóle znajdę tych native speakerów?

Znajomi

Cóż, sposobów jest kilka. Tym najprostszym i najbardziej oczywistym są oczywiście znajomi, którzy mówią dużo lepiej od Ciebie w języku, którego się uczysz. Nie muszą być to od razu native speakerzy, wystarczy ktoś kto zna biegle dany język. Zdaję sobie jednak sprawę, że dziwnie by Ci się pewnie rozmawiało – dajmy na to – po hiszpańsku z koleżanką, z którą zawsze rozmawiasz po polsku. Dlatego w tym wypadku najlepiej sprawdzają się mimo wszystko znajomości z native speakerami danego języka. Może możesz odnowić kontakt z kimś, kogo poznałeś podczas podróży czy też studiów? Nie ma co oczywiście robić tego instrumentalnie na zasadzie “weź mnie naucz”, ale jeśli od zawsze dobrze się czułeś w towarzystwie tej osoby i dobrze się dogadywaliście, to takie odnowienie kontaktu może być upieczeniem dwóch pieczeni na jednym ogniu. Być może masz też możliwość poznać kogoś na Twojej uczelni albo w miejscu pracy?

Internet

Nie? Nic straconego! Od czegoś jest w końcu internet! Osobiście miałem okazję poznać sporo osób w internecie i powstały z tego realne relacje towarzyskie oraz biznesowe. Każdy, kto udziela się w naszej społeczności na Facebooku, wie jak wspaniałych ludzi z językową pasją można poznać w internecie. Ponadto w naszej grupie, w każdy poniedziałek odbywają się wyzwania językowe, gdzie masz do wykonania misję, polegającą na napisaniu czegoś w języku, którego się uczysz, a w każdą środę w komentarzach pod cyklicznym postem ma miejsce trening konwersacyjny. Mało? Od dziś mamy też serię słówko dnia, gdzie też można użyć nowego języka w praktyce! Kto wie, może będzie to dobry krok na początek? Oczywiście tworzenie wypowiedzi możesz też ćwiczyć na różnego rodzaju forach. Nie muszą być one nawet tematycznie związane z językami. W końcu najlepiej uczymy się, jeśli stosujemy nasz nowy język do czegoś, co jest związane z naszą pasją (więcej o tym w tekście o całkowitym zanurzeniu w języku).

Aplikacje do wymiany językowej

Ostatnim – oraz moim ulubionym – rozwiązaniem są aplikacje stworzone w celu umożliwienia wymiany językowej. Zamysł apki jest następujący. Łączysz się w uniwersum aplikacji z kimś, kto jednocześnie może pomóc Tobie w nauce, a Ty możesz pomóc jemu. Jeśli dobrze znasz angielski, zapewniam, że chętnych do wymiany będzie mnóstwo. Jeśli zaś mówisz tylko po polsku… zdziwisz się ile osób na świecie uczy się naszego języka. Mógłbym teraz pisać baaardzo długo o działaniu tych apek, ale może zróbmy inaczej? Po prostu… spróbuj! Osobiście korzystam z apki Tandem, ale świetnie sprawdzi się też HelloTalk.

Są to aplikacje darmowe. Mają one płatne opcje premium, ale nie są one niezbędne do korzystania z apki. Możesz też znaleźć native speakerów m.in. na Italki, ale ta strona służy jednak bardziej do płatnych lekcji z native speakerami. Jest też portal służący do wymiany językowej: Polyglot Club. Nie korzystałem z niego, ale wydaje się być w porządku. Osobiście uwielbiam apkę Tandem, ponieważ jest bardzo prosta, intuicyjna i daje mnóstwo opcji pomagających w prowadzeniu rozmowy, jak wspomniane już poprawianie błędów.

Dokładniej o tym jak działają wymienione aplikacje oraz jak ja korzystam z metody czatu na głębokiej wodzie, opowiedziałem w poniższym filmie, na moim kanale Język w Rok, na który serdecznie Cię niniejszym zapraszam. Warto “dać suba” jeśli lubisz przyswajać językową wiedzę w formie video. Tym bardziej, że na kanale YouTube pojawiają się moje eksperymenty językowe jak np. zabawa w naukę norweskiego w 24h. 😀 A skoro o eksperymentach mowa…

Mój mały-duży eksperyment – rozmowa z native speakerem po chorwacku… bez znajomości tego języka

Mam nadzieję, że nie muszę Cię dłużej przekonywać, że ta metoda działa. Sprawdziłem ją nie tylko ja, ale też tysiące osób z całego świata. Ale nie powiedziałem jeszcze wszystkiego. O tym jak wielką niesie w sobie moc metoda czatu na głębokiej wodzie, niech świadczy opisana w kolejnych zdaniach sytuacja. Nie mówię po chorwacku. Owszem, umiem się przywitać, ale w zasadzie… to by było na tyle. Jednakże pewnego dnia, wiosną 2020, przeprowadziłem poprzez czat ponad godzinną rozmowę po chorwacku, po której zostałem zapytany gdzie tak dobrze nauczyłem się tego języka, ponieważ piszę w nim niemal bezbłędnie.

Jakim cudem miało to miejsce? Czy skopiowałem przypadkowe wypowiedzi z internetu, może z rozmówek? Nie, to nie miałoby sensu, przecież rozmawiałem o sobie i o moim życiu, pasjach, pracy, studiach. Korzystałem przez cały czas z jakiegoś translatora? Też nie! Cała tajemnica tej metody polega na odpowiednim podejściu do tego procesu. Podczas rozmowy używasz wielu słów, których jeszcze nie znasz, sprawdzasz konstrukcje, które widzisz pierwszy raz w życiu i dzięki temu – tak, tak – i właśnie dzięki temu się ich uczysz i właśnie w ten sposób nowy język poznajesz. Rozmowę prowadziłem w aplikacji Tandem, więc tłumaczenia odpowiedzi Chorwatki, z którą pisałem mogłem dokonać za pomocą jednego kliknięcia. Sprawdzałem jednak dodatkowo w słowniku internetowym pojedyncze słówka, aby lepiej zrozumieć sens wypowiedzi.

Okej, zrozumiałem wypowiedź, teraz pora odpowiedzieć

Następnie – aby odpowiedzieć – układałem swoje wypowiedzi. W tym celu przede wszystkim modelowałem sposób pisania mojej rozmówczyni, tzn. starałem się używać podobnych lub wręcz tych samych konstrukcji w podobnych kontekstach. Słówka sprawdzałem w internetowych słownikach, a odmianę czasowników w tabelach gramatycznych znalezionych w sieci. To prawda, odpowiedź zajmowała mi co najmniej kilka minut, ale 95% zdań była poprawna. A co jeśli nie była? Koleżanka natychmiast mnie poprawiała i już wiedziałem, gdzie zrobiłem błąd dzięki czemu w następnym, podobnym zdaniu pisałem już poprawnie.

Wiem, że brzmi to niezwykle i możesz mi wierzyć, że byłem tym wszystkim równie mocno zaskoczony. Oczywiście nadal nie znam chorwackiego prawie w ogóle, ale pokazało mi to jak wielka siła drzemie w tej metodzie, tym bardziej, że… dzięki tej rozmowie nauczyłem się mnóstwa nowych słów i konstrukcji. W dodatku w praktyce i to takich, które są związane ze mną.

Oczywiście, wszystko to ułatwił fakt, że chorwacki to język słowiański, ale wciąż uważam, że było to niezwykłe przeżycie i coś – patrząc z boku – niemalże niemożliwego. Przeszła mi nawet przez głowę myśl, aby kiedyś poszerzyć ten eksperyment i spróbować nauczyć się języka chorwackiego… wyłącznie za pomocą metody czatu na głębokiej wodzie. Ciekaw jestem jakie byłby efekty po kilku miesiącach codziennego czatowania w tym języku, rozpoczynając od poziomu zerowego… Jak myślisz? A może masz ochotę na podobny eksperyment? 🙂

rozmowa z native speakerem
Doskonale zdaję sobie sprawę, że rozmowa z native speakerem nie będzie łatwa. Dlatego właśnie metodę tę nazywam czatem NA GŁĘBOKIEJ WODZIE.

Rozmowa z native speakerem za pomocą metody czatu na głębokiej wodzie – dlaczego warto?

Podsumowując, dlaczego warto ćwiczyć rozmowy z native speakerami właśnie poprzez metodę czatu na głębokiej wodzie?

  1. Szybciej nauczysz się prowadzić naturalne i spontaniczne rozmowy,
  2. Lepiej poznasz i lepiej zrozumiesz native speakerów – ich naturalny sposób wypowiadania się, ich troski, ich styl życia, ich kulturę,
  3. Nawiążesz znajomości koleżeńskie, a być może nawet przyjacielskie, które mogą rozwinąć się w wieloletnią znajomość (a nawet jeśli nie, zyskasz potencjalne kontakty przydatne w podróży tudzież pracy),
  4. Zrobisz sobie trening komunikacji jeszcze zanim zaczniesz mówić w nowym języku. Dzięki temu zyskasz pewność siebie związaną z rozmową z native speakerami
  5. Metoda ta jest w pełni darmowa!

Jeszcze jedna rzecz – kiedy zacząć? Myślę, że możesz spróbować już na poziomie A2, a może nawet A1, szczególnie jeśli jest to język bardzo podobny do któregoś z języków, które już znasz. Natomiast uważam, że perfekcyjnym momentem na rozpoczęcie takich rozmów jest etap, kiedy przerabiasz z nowym językiem poziom B1.

Dołącz też koniecznie do naszej społeczności Językowa Siłka na Facebooku!

Nie przegap nowych artykułów

Jeśli uważasz, że ten artykuł jest przydatny i pomógł Ci dowiedzieć się czegoś nowego o procesie przygotowania się na rozmowy z native speakerami, będzie mi niezwykle miło jeśli zdecydujesz się podzielić tym artykułem w swoich mediach społecznościowych. Ponadto, jeśli chcesz być na bieżąco ze wszystkimi nowymi treściami Językowej Siłki oraz dostawać od nas raz w tygodniu językową porcję wiedzy i inspiracji, zapisz się poprzez poniższy formularz do naszego newslettera. Ach, byłbym zapomniał – za sam zapis otrzymasz od nas prezenty, które pomogą Ci rozwijać się językowo! Wszystkiego językowego i do przeczytania w kolejnym artykule! Tymczasem zaś chętnie porozmawiam z Tobą w sekcji komentarzy.

Patryk Topoliński

Pomysłodawca i założyciel Językowej Siłki oraz wyzwania Język w Rok. Czerpie radość z odkrywania świata po: polsku, angielsku, hiszpańsku, rosyjsku, szwedzku, włosku, francusku, grecku, niemiecku oraz portugalsku (akcent brazylijski). Wierzy, że nauka języków może być przyjemnością oraz pomaga ludziom odkrywać naukę języków na nowo. Autor książki “Językowa Siłka – skuteczne metody nauki języków” oraz podręcznika “Matura z języka na 100%”. Pracuje jako Trener Językowy i zarządza Językowym Sklepem. Oprócz tego jest gospodarzem grupy Językowa Siłka na Facebooku, prowadzi językowego Instagrama @jezykwrok, a na YT oraz Facebooku opowiada o wyzwaniu Język w Rok oraz o wszystkim, co związane z językowym stylem życia!