Żaneta Barska – mini wywiady z Językowymi Siłaczami #29

Przed Wami, bez zbędnego wstępu – Żaneta Barska!

Wywiady z Językowymi Siłaczami swoją premierę mają co piątek w grupie Językowa Siłka na Facebooku. Wywiad z Żanetą ukazał się oryginalnie w tym miejscu i tam też miała miejsce dyskusja członków naszej społeczności dotycząca tej rozmowy.

Opowiedz nam swoją językową historię jakich języków się uczysz i dlaczego?

W moim życiu przewinęło się kilka języków, ale nie wszystkie zostały ze mną na dłużej. Zacznę od początku.

Gdy miałam 6 lat wyjechałam wraz z moją rodziną do Grecji i wtedy zaczęła się moja przygoda z językiem greckim, który obecnie przeważa w moim życiu. Mimo że mieszkałam w Grecji, moi rodzice chcieli, żebym miała kontakt z językiem polskim, więc posłali mnie do polskiej szkoły. Obowiązkowym językiem obcym w szkole, oprócz greckiego, był angielski. Tak więc od najmłodszych lat byłam otoczona trzema językami, które zostały ze mną do dzisiaj. Być może też dzięki temu narodziła się moja miłość do języków.

Kolejnym językiem był francuski, którego uczyłam się w liceum. Pomimo mojej szczególnej sympatii do brzmienia tego języka, nauczycielka nie potrafiła wzbudzić w nas większego zainteresowania nim. Nadal jednak lubię go słuchać.

Przez kilka następnych lat związana byłam z tańcem flamenco, więc naturalnie zainteresowałam się też językiem hiszpańskim. Miałam do niego kilka podejść, planowałam nawet studiować filologię hiszpańską, ale ostatecznie zmieniłam ją na angielską i grecką. Stanęło na tym, że znam kilka podstawowych słów po hiszpańsku, ale obiecuję sobie, że jeszcze do niego wrócę.

Ostatnimi językami, których się uczyłam, to norweski i czeski. Norweski pojawił się przypadkowo na studiach tłumaczeniowych. Do wyboru miałam zajęcia z teorii tłumaczeń lub nauka nowego języka od podstaw. Oczywiście wybrałam to drugie. Po roku nauki byliśmy w stanie swobodnie przetłumaczyć średniej trudności tekst z norweskiego na angielski. Na tym polegał też egzamin zaliczeniowy.

Miałam też krótki epizod z językiem czeskim, gdy zdecydowałam się na pracę w Czechach. Pojechałam, nie znając ani słowa po czesku i z błędnym przekonaniem, że przecież czeski jest podobny do polskiego. Szybko jednak okazało się, że tak nie jest, a sam angielski nie wystarcza, bo Czesi mówią słabo po angielsku. Po kilku miesiącach nauki mogłam już swobodnie załatwić różne sprawy, ale wtedy też zdecydowałam się na powrót do Grecji, a następnie wyjazd do Londynu, skąd dzisiaj do Was piszę.

Jakie są Twoje ulubione metody nauki języków? Jak w tym momencie wygląda Twoja nauka?

Obecnie nie uczę się aktywnie żadnego nowego języka. Na co dzień otaczam się trzema językami, które już znam: polskim, greckim i angielskim. Oglądam seriale i filmy, słucham wiadomości, czytam blogi. Gdy natknę się na nowe słowo lub wyrażenie, które mnie zainteresuje, szukam jego znaczenia w słowniku, a następnie staram się zapamiętać jego znaczenie i kontekst, w którym zostało użyte. Jeśli jest to słowo greckie, to myślę też nad tym, w którym artykule na blogu mogę go użyć. Generalnie metoda całkowitego zanurzenia jest przeze mnie szczególnie polecana.

A jakie są w tym momencie Twoje największe językowe zagwozdki? Z czym masz problemy, jak starasz się sobie z nimi radzić oraz w czym inni Siłacze mogliby Ci pomóc?

Największym wyzwaniem w tej chwili jest znalezienie czasu na naukę hiszpańskiego, którego, jak już pisałam, bardzo chcę się nauczyć. Znalazłam nawet partnera do nauki, żeby było mi raźniej, ale razem też nam ciężko znaleźć ten czas.

Powiedz coś więcej o sobie czym się zajmujesz w życiu? Co jest dla Ciebie ważne? Jakie masz pasje, co Cię inspiruje?

Od 3 lat prowadzę blog Powiedz to po grecku – Żaneta Barska, na którym dzielę się moją wiedzą na temat języka greckiego, opisuję kulturę i zwyczaje Greków oraz opowiadam o Grecji. Inspiruję moich czytelników do nauki języka greckiego, a oni z kolei inspirują mnie do coraz głębszego poznawania Grecji i pisania o niej.

Lubię czytać książki, słuchać opery i tańczyć, gdy nikt nie widzi. Uwielbiam patrzeć na morze i rozmyślać nad życiem.

Co roku odwiedzam inną grecką wyspę.

Czy chcesz przekazać Językowym Siłaczom coś jeszcze od siebie?

Jesteście wspaniałą społecznością, która inspiruje nie tylko do nauki języków. Tak trzymajcie!

Redakcja

Wierzymy, że nauka języków może być przyjemnością. Że otwartość na ludzi i kultury jest siłą napędową nowoczesnego świata. Inspirujemy Polaków do nauki języków. Z nami żaden język nie jest obcy!