skuteczna metoda nauki języka

Jak uczyć się języków metodą na “kretyna”

Wszyscy na pewno posiadacie tajemną wiedzę jak skutecznie uczyć się języków obcych. Jako lingwistka z wykształcenia i nauczyciel przetestowałam na sobie chyba wszystkie znane mi metody. Niestety w moim przypadku żadna z nich nie była zadowalająca i tak skuteczna jak zapewniał jej pomysłodawca. Może brak mi wewnętrznej motywacji, wytrwałości, a może zwyczajnie szybko się nudzę. Wielokrotnie ucząc się języków w zaciszu mojego domu miałam poczucie jakbym bawiła się w niewidzialny sklep. Pamiętacie tą zabawę kiedy jako dzieci sprzedawaliśmy wymyślone towary lalkom czy innym pluszowym misiom? Właśnie podobne uczucie towarzyszyło mi kiedy uczyłam się na pamięć całych konstrukcji zdań, jakbym następnego dnia planowała iść do urzędu w jakimś kraju i załatwić ważną sprawę. Komizm całej tej sytuacji polegał na tym, że do żadnego urzędu nie miałam zamiaru iść. I tu nasuwało mi się pytanie po co to robić skoro nie mogę wykorzystać tego w praktyce?

uczyć się języków

A może całkowite zanurzenie?

Dużo obecnie mówi się o zanurzeniu w języku czyli imersji językowej. Ta fachowa ładnie brzmiąca nazwa również nie sprawdziła się w moim przypadku. Dwa lata zanurzałam się w języku francuskim i kiedy pojechałam na Gwadelupę to niestety „utonęłam”. Pierwsze wyjście na targ i nasuwało mi się pytanie, dlaczego Ci ludzie mówią jakimś dziwnym francuskim którego nie rozumiem? Dlaczego nie jestem w stanie wydusić z siebie ani jednego słowa. Musiałam szybko nauczyć się języka francuskiego, by przetrwać w tym kraju w którym język angielski jest pojęciem abstrakcyjnym. Przecież cały świat powinien mówić po francusku, to przecież taki piękny język jest! Postanowiłam wtedy zacząć działać szybo i co najważniejsze skutecznie.

zanurzenie w języku

Skok na głęboką wodę

Wielokrotnie słyszałam, że najlepszą metodą na naukę języka jest życie w danym kraju i tak zwane rzucenie się na głęboką wodę. Będąc już na odpowiedniej głębokości zastanawiałam się i co dalej mam zrobić z tą złotą radą. Może zapisać się na kurs francuskiego albo stanąć na ulicy i zaczepiać przechodniów? No właśnie co zrobić, by szybko nauczyć się języka mieszkając w kraju, którego języka kompletnie nie znacie. Wypracowałam sobie własną metodę, która w końcu przyniosła pożądany efekt. Tę metodę nazwałam „robienie z siebie kretyna”. Pewnie teraz pomyślicie, że to ja jestem kretynem, proponując takie absurdalne rozwiązania. Uwierzcie mi na słowo, że ta metoda mimo swojej głupiej nazwy jest naprawdę bardzo skuteczna. Myślę, że niektóre jej elementy możecie wykorzystać ucząc się języka w Polsce jeśli macie wystarczającą wewnętrzną motywację. Od czego zatem powinniśmy zacząć…

jak się uczyć języków

Język w codziennych sytuacjach

Jeśli zacząłeś pracę za granicą to naucz się w pierwszej kolejności zwrotów, które będą Ci potrzebne w komunikacji z kolegami z firmy i przełożonymi. Zwroty związane stricte z twoim zakresem obowiązków. Na razie możecie sobie darować opowiadanie dowcipów, zdawania relacji z waszych popisów kulinarnych czy wypadów na miasto. Co prawda współpracownicy mogą wziąć Cię za gbura, ale w początkowym etapie nie jest to najważniejsze. Odbijesz sobie za dwa miesiące jak podszkolisz język i zaprosisz wszystkich do pubu 😉 Jeśli robisz zakupy w małych sklepikach lub na targach to przygotuj sobie wcześniej cały dialog i pytania, które mogą być przydatne. Jeśli jeździsz komunikacją to naucz się pytać o drogę i słownictwo związane z ogólną infrastrukturą. Nigdy nie ucz się samych słówek tylko całe konstrukcje, zaoszczędzisz czas i szybciej zaczniesz się komunikować.

język branżowy

Poproś kogoś o pomoc

Dostępne na rynku rozmówki i książki nie uczą nas języka potocznego, którym posługują się ludzie na co dzień. Nie chodzi o to byś na początku wypowiadał się super poprawnie, tylko o to byś zrozumiał, co do Ciebie mówią ludzie. Dlatego odradzam korzystania z internetowych tłumaczy czy podręczników do nauki języka. Jeśli masz taką możliwość to poproś kolegę z pracy lub sąsiada, by zweryfikował waszą wymowę. W niektórych językach prawidłowy akcent i intonacja są szalenie istotne. Pamiętam, że wielokrotnie biegałam z listą pytań po ludziach, niejednokrotnie wywołując uśmiech na ich twarzach. Przekręcałam słowa i strasznie kaleczyłam język. Czując ogromny wstyd nachodziła mnie refleksja, że na nic się zdały te ukończone uniwersytety jak i tak człowiek uważany jest za kretyna. Z drugiej strony uznałam, że jeśli nie będę powtarzać jak papuga, to nigdy tego nie zapamiętam.

metoda na nauke jezyka

Znajdź w okolicy English Club

Jeśli za cel emigracji wybraliście państwo nieanglojęzyczne to poszukajcie na Facebooku tak zwanych English Clubów. Spotykają się tam osoby, które chcą nauczyć się języka angielskiego. Jest to idealne miejsce by nawiązać znajomości i zaproponować komuś wymianę- ja nauczę Cię angielskiego, a Ty mnie francuskiego. Nauka języka francuskiego po angielsku przynosi podwójną korzyść.

Oglądaj i rób notatki

Wybierzcie sobie interesujący Was program telewizyjny i róbcie notatki. Wiadomo, że nie będziecie w stanie zapisać wszystkich słów bo możecie ich po prostu nie rozumieć. Notujcie tylko to, co udało Wam się wychwycić. Ważne aby wybrać sobie jeden rodzaj programu telewizyjnego. Ja wybrałam programy przyrodnicze, ale możecie równie dobrze oglądać programy kulinarne, motoryzacyjne czy o modzie. Ważne jest by codziennie przez pół godziny robić z nich notatki. Po miesiącu zaczniecie rozumieć kontekst, ponieważ określone słownictwo i wyrażenia będą się powtarzać. Systematyczność jest bardzo wskazana.

Wszystkich romanistów przepraszam za te rażące w oczy błędy. To moje początki nauki języka francuskiego 😉

nauka jezyka ze słuchu

Metoda CLIL

Na pewno słyszeliście o jednej z najskuteczniejszych metod nauczania języków obcych CLIL czyli Content and Language Integrated Learning. Jest to metoda polegająca na uczeniu się słówek i gramatyki „przy okazji”. Lekcje opierają się na temacie wziętym z prawdziwego życia. Najlepiej jeśli będą to książki, które Was interesują. Moja taktyka była następująca brałam lokalną gazetę i za cel obrałam sobie ogłoszenia lokalnych czarowników, medium i innych wizjonerów. Mieszkam na Karaibach i myślenie magiczne jest tu potrzebne ludziom jak tlen do oddychania. Poza tym badawczo bardzo mnie ten temat nurtuje. Bierzemy zatem tekst i rozkładamy go na czynniki pierwsze. Każdy tekst zawiera słowa klucze, które należy sobie przetłumaczyć i zobaczyć w jakich konstrukcjach są używane. Oczywiście dokładnie notując każdy wariant. Ważne by tekst był krótki bo możemy szybko się zniechęcić. Po miesiącu czytania specjalistycznych tekstów będziecie je naprawdę rozumieć. Ja z powodzeniem mogę już wróżyć z kart, ponieważ francuskie zaklęcia i chiromancja nie jest mi obca 😉

przegląd pracy obcojęzycznej
wycinek z lokalnej gwadelupskiej gazety

Bolesna metoda

Metoda na kretyna może frustrować w szczególności osoby, które są perfekcjonistami. Jeśli chcemy nauczyć się języka w miarę szybko to musimy znieść chwilowe upokorzenie. Wielokrotnie wychodziłam z domu z poczuciem, ze umiem zapytać o konkretną rzecz po czym okazało się, że nie rozumiem informacji zwrotnych. Stałam jak kretyn i miałam ochotę zapaść się pod ziemię. Codziennie towarzyszyła mi głupia nadzieja, że włączę telewizor i wszystko będę rozumiała, jakbym umiejętność posługiwania się językiem nabyła w nocy przez sen. Niestety nauka języka to ciężka i systematyczna praca, której towarzyszy poczucie wstydu i zażenowania jak przekręcamy dane słowa. Ważne by się nie poddać i nie brać porażki do siebie. Nikogo przecież nie nazwiemy głupim bo popełnia błędy. Aby się czegoś nauczyć musimy mieć odwagę, by je popełniać i stawać się przez to lepszym w tym co robimy. Jak się nie przewrócisz to się nie nauczysz. Życzę Wam wszystkim wytrwałości w dążeniu do celu.

Jeśli chcecie poznać więcej moich szalonych pomysłów to zapraszam na mojego bloga karaibyoczamibadacza.pl oraz mój profil na
facebook

Paulina Chmiel - Antoniuk

Paulina Chmiel – Antoniuk – Z wykształcenia filolog, pedagog z zamiłowaniem do antropologii i szalonych podróży z plecakiem. Pasjonatka kultury kreolskiej, muzyki rodem z Karaibów i haitańskiego vodou. W ucieczce przed nudą postanowiła wywrócić swoje życie do góry nogami i przeprowadzić się na Karaiby. Prowadzi bloga karaibyoczamibadacza.pl w którym opisuje karaibską codzienność i zaraża fascynującą kulturą Karaibów.