Ubang – język inny niż wszystkie

Ubang to język, w którym płeć odgrywa istotną rolę. Czym się charakteryzuje i czy przetrwa próbę czasu?

O związku między płcią a sposobem komunikacji mówi się w nauce nie od dziś. Jest jednak miejsce, w którym kobiety i mężczyźni posługują się naprawdę odrębnymi językami. Ubang. (I jeszcze nic nie jest jasne).

 

W regionie Ubang znajdującym się w południowej części Nigerii miejscowa ludność mówi językiem Ubang (jednym z grupy języków nigero-kongijskich), a właściwie jego wariantami: żeńskim i męskim. Mówią, bo trudno znaleźć ich wersję pisaną, chociaż istnieje alfabet.

Warianty te różnią się pod względem słownictwa. Przykładowo (za BBC – artykułem i materiałem wideo Ubang: The Nigerian village where men and women speak different languages autorstwa Yemisi Adegoke z sierpnia 2018 roku) pochrzyn [roślina powszechnie występująca w Nigerii] to w wersji żeńskiej irui, a w męskiej itong; żeński but to ekwaabah, a męski ekwawhe; fliżanka zaś to albo ogbala (u kobiet), albo nko (u mężczyzn). Więcej przykładów w filmiku poniżej.

Ubang w teorii i w praktyce

Niewiele jest źródeł opisujących ten język. Z tego, co ustaliła reporterka BBC, wynika, że mieszkańcy rozumieją się, chociaż nie używają języka płci przeciwnej. Zgodnie z wolą Bożą funkcjonują dwa języki dla dwóch płci*. Mieszanie języków bądź używanie języka niezgodnie z płcią świadczy o nieprawidłowym rozwoju. Wyjątkiem są tu chłopcy: początkowo wszystkie dzieci mówią w matczynym, a więc żeńskim języku; w wieku 10 lat chłopcy powinni już przejść na język męski to pierwszy krok ku dojrzałości.  

*Jak wieść gminna niesie, a inne źródło (Vanguard, 2014) podaje, Bóg dał ludziom języki. Zaczął od regionu Ubang zstąpiwszy z nieba, przekazał języki na jednej z gór regionu. W założeniu każda społeczność miała posługiwać się właśnie dwoma językami (żeńskim i męskim), ale Bóg zorientował się, że nie wystarczy mu języków. Dlatego zostawił dwa języki mieszkańcom regionu Ubang, a pozostałym rozdał po jednym języku dla obu płci.

Badania języka

Warto podkreślić, że istnieje też obszar słownictwa wspólny dla obu języków. To kolejne wyzwanie dla badaczy (jednym z nich jest lingwista – dr Demola Lewis, który zajmuje się projektem dokumentacji dyglosji. Dokumentację można znaleźć na stronie archiwum poświęconego zagrożonym językom). Język Ubang rządzi się przypadkowością i losowością, dlatego pojawia się tu więcej pytań niż odpowiedzi.

Z pewnością jednak można stwierdzić, że to język oparty na tradycyjnym podziale społeczeństwa i przypisaniu tradycyjnych ról społecznych, o czym mówi badaczka i działaczka Chi-Chi Undie. Undie od wielu lat aktywnie działa w Afryce na rzecz szerzenia wiedzy w zakresie seksualności i działań prewencyjnych dotyczących walki z przemocą (w tym na tle seksualnym bądź ze względu na płeć). BBC cytuje badaczkę, by podkreślić, jak ważne jest zrozumienie lokalnej kultury, zwłaszcza w dobie inkluzywności i tworzenia języka neutralnego płciowo.

Przyszłość języków Nigerii

Ale w Nigerii widać zmiany i zmiany te dotykają także języka Ubang. Adegoke pisze, że młodzi Nigeryjczycy coraz rzadziej posługują się wszystkimi językami ojczystymi (jest ich 500; trzy dominujące to: Yoruba, Igbo i Hausa, za kilka lat 50 z tych 500 może przestać istnieć). I chociaż robi się dużo, by chronić języki mniejszościowe, taką ochroną nie objęto języka Ubang. Za posługiwanie się nim dzieci w szkole są poniżane i karane. Stąd też częściej wolą mówić po angielsku bądź mieszają język ojczysty z angielskim. 

Co stanie się z językiem Ubang? Na razie przyciąga on turystów, którzy chcieliby posłuchać tego wyjątkowego i prawdopodobnie jedynego w swoim rodzaju języka. Rodzimi użytkownicy podkreślają swoją dumę i tylko pozostaje pytanie, czy tak właśnie ma wyglądać świat. Czy mamy być dumni z języka, który tak mocno stawia na płeć? Co z inkluzywnością, o której się tyle pisze; co z osobami, które nie identyfikują się ze swoją płcią biologiczną – czy są wykluczane ze społeczności bądź zmuszane do używania języka płci biologicznej? Jak mamy zachować się jako turyści – co z etyką i legitymizacją tak binarnego podziału?

Więcej o językach Nigerii przeczytacie w publikacji An Atlas of Nigerian Languages Rogera Blencha, badacza języków afrykańskich z Uniwersytetu w Cambridge.

Jeżeli chcielibyście natomiast dowiedzieć się więcej o innych językach Afryki, zapraszam Was do artykułu Michała Kosiorka o języku kreolskim Republiki Zielonego Przylądka oraz do odcinka podcastu Językowej Siłki, w którym Michał Miziarski i Dorota Kacperek (twórcy PolePole) opowiadali o Tanzanii i suahili.

Joanna

PS Dziękuję za inspirację S. ❤️

 

Dodatkowe źródła:

http://www.multitree.org/codes/uba.html

https://www.elararchive.org/dk0492/

https://www.ethnologue.com/region/WAF

https://www.popcouncil.org/research/expert/chi-chi-undie

Joanna Łaszcz

Zakochana w słowach lingwoholiczka, absolwentka filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Gdańskim. Przez blisko trzy lata uczyła rosyjskiego w liceum, przez dwa była też wychowawczynią. Ma sto pomysłów na minutę i nie zawaha się ich użyć. Tak dla hecy obserwuje i analizuje świat. Uwielbia zastanawiać się nad życiem jednostki w społeczeństwie, a wszelkie zachowania społeczne od razu łączy z uwarunkowaniami kulturowymi. Językowa Siłka to jej ulubiona siłownia. Naczelna i nie tylko ;)