nauka języków obcych

Nauka języków obcych – robisz to źle!

Myślę, że początek roku szkolnego, czy szerzej – sezonu szkolno-akademickiego, to bardzo dobry czas na to by napisać właśnie taki artykuł. Co prawda nauka języków obcych to proces, który nie ma końca, ale szkolna nauka języków obcych to już temat na oddzielną dyskusję. Którą niniejszym zamierzam rozpocząć. Wpis ten dedykuję w szczególności uczniom, nauczycielom, rodzicom, a także wszystkim osobom, które w toku swojej przygody z językami za podstawę swojej nauki uważają szkoły i kursy językowe. Robicie to źle! Przynajmniej niektórzy. Dlaczego?

nauka języków obcych
Dlaczego nauka w szkolnej ławce jest mało efektywna? I jak sprawić by progres w nauce języków był lepiej zauważalny, a by sama nauka była przyjemniejsza?

#1 Nauka języków obcych – ale tylko od czasu do czasu.

Jednym z największych i najbardziej popularnych błędów popełnianych przez osoby uczące się języków w szkołach i na kursach, jest ograniczenie swojego kontaktu z językiem do godzin, w których odbywają się zajęcia z lektorem. Abstrahując już nawet od faktu, że przy sporej grupie czas rzeczywistej nauki pojedynczego ucznia jest dość krótki, to przez pozostały czas w ciągu tygodnia kontaktu z językiem w takim wypadku zazwyczaj nie mamy. Czyli uczymy się – na przykład – 2 razy w tygodniu przez łącznie 4 godziny, a cały pozostały czas jesteśmy “poza grą”. I potem – na każdej kolejnej lekcji znów musimy powolutku wchodzić do tego językowego oceanu.

A co jeśli by się w nim zanurzyć? Raz, a porządnie i w zasadzie… już nigdy z niego nie wychodzić. Po prostu – nauczyć się pływać. Można to zrobić przez bardzo prostą, przyjemną, wcale nie czasochłonną oraz niezwykle skuteczną metodę całkowitej immersji, zanurzenia w języku.

Jak tego dokonać? Nie ograniczaj czasu swojej nauki tylko do lekcji języka… co nie znaczy, że musisz uczyć się bez przerwy. Po prostu zapewnij sobie stały kontakt z językiem. Stwórz takie warunki, by to język przychodził do Ciebie. Ustaw go jako język startowy w telefonie, słuchaj radia, czytaj artykuły, oglądaj filmy, scrolluj memy, graj w gry komputerowe, zaobserwuj w mediach społecznościowych konta w języku, którego się uczysz. Czatuj z rodzimymi użytkownikami języka… Spraw by nauka była frajdą!

NURKUJĘ!

nauka języków obcych
Postaraj się otoczyć językiem poza zajęciami w szkole i na kursach tak, aby robić stały i płynny progres oraz uczyć się używania języka w praktyce!

#2 Nauka języków obcych – a po co mi to?

Tutaj z kolei dochodzimy do problemu, który bardzo mocno dotyka uczniów podczas ich pierwszych lat nauki szkolnej. Ambitne dzieci – Zosia, Krzyś, Zuzia przychodzą na lekcje angielskiego i… uczą się odmiany czasowników, czasu past simple i rodzajników. I jeszcze na dodatek muszą wiedzieć jakiego czasu używają w danym momencie.

Takie podejście to najlepszy sposób na wzbudzenie u ucznia frustracji i sprawienie, że zmusić go do nauki będzie można jedynie siłą. Bo po co ktoś miałby się tego wszystkiego uczyć? Na co komu wykute na pamięć (z wyjątkami) zasady używania czasu present continuous.

Aby zachęcić dzieci do nauki języka… wystarczy pokazać im jak język przyda się w praktyce. Bawić się, śpiewać, odgrywać scenki, ćwiczyć komunikację, bo to przecież o nią chodzi w nauce języka, prawda? Niech dziecko zobaczy, że dzięki konkretnym zdaniom będzie mogło zamówić sok z frytkami podczas wycieczki do Londynu, czy zaprzyjaźnić się z osobą z drugiego końca świata przez komunikator internetowy. Nauka języków obcych nie może odbywać się w próżni, nie może się skupiać na nauce regułek i słów z kolejnych działów. Pamiętajmy do czego służy język!

#3 Nauka języków obcych – bez nauczyciela ani rusz!

A zatem – co zazwyczaj robisz po wyjściu z sali, w której miały miejsce Twoje zajęcia? Ano – zapominasz o nauce języka na kilka dni, aż przychodzą… kolejne zajęcia. Być może dzień przed odrobisz jeszcze pracę domową – a i to nie zawsze (tak wiem, czytają to też pilni uczniowie, którzy uczą się też na własną rękę i nie mają takiego podejścia – jeśli jesteś taką osobą, to wiesz, że Ciebie te uwagi nie dotyczą).

Natomiast przez wszystkie pozostałe, cenne godziny w tygodniu… nie robisz nic by nauczyć się języka obcego. Zapewne dlatego Twój progres jest słabo zauważalny, czy też znikomy. Doświadczyłem tego na własnej skórze w liceum, kiedy uczęszczałem na dodatkowe zajęcia z włoskiego. Uczyłem się wyłącznie na lekcjach – raz w tygodniu, w soboty, przez 3 godziny. Przez pozostały czas w tygodniu włoski miałem w poważaniu (akurat uczyłem się samodzielnie hiszpańskiego, a w szkole dwóch kolejnych języków – może to jakieś usprawiedliwienie), niemniej co tydzień dziwiłem się, że nic nie pamiętam z ostatnich zajęć.

Języka obcego zawsze uczysz się samodzielnie. Nauczyciel może Ci pomóc w tym procesie, może wytłumaczyć niuanse, rozwiać wątpliwości, podpowiedzieć… ale języka się za Ciebie nie nauczy.

To nie jest tak, że języka można się uczyć tylko z nauczycielem i tylko podczas zajęć. A wiele osób ma tak błędne pojęcie na ten temat. Nie mogę też zrozumieć dlaczego wielu nauczycieli zupełnie nie angażuje swoich uczniów (poza kilkoma zadaniami jako praca domowa) do samodzielnej nauki. Nie zachęca do zanurzania się w języku, znajdowania językowych partnerów, włączania języka do życia. Nauczyciele też nie wiedzą jak się skutecznie uczyć?

Dobry nauczyciel powinien nie tylko inspirować i motywować ucznia, ale także pokazywać mu, że odpowiedzialność za naukę języka spoczywa na barkach uczącego się, a nie nauczyciela. Oraz pokazywać jak sprawić by język obcy przestał być obcy, a stał się ważną i naturalną częścią życia.

Tym bardziej, że nauka języków obcych daje najlepsze efekty, kiedy z językiem, którego się uczymy mamy do czynienia codziennie. Nawet przez chwilę, ale codziennie!

nauka języków obcych
Dobry nauczyciel powinien uczyć i inspirować, ale także budować u ucznia poczucie odpowiedzialności za naukę języka. Bo prawda jest taka, że nikt się języka za Ciebie nie nauczy!

#4 Nauka języków obcych – ale jak?

Załóżmy jednak, że trafiłeś na nauczyciela, który zachęca Cię do samodzielnej nauki. Albo sam jesteś na tyle świadomy, by wiedzieć, że to jedyny sposób, by zaliczyć w języku naprawdę znaczący progres w rozsądnym czasie.

Wtedy bardzo często taki ambitny uczeń siada do nauki i… idzie mu beznadziejnie. Dlaczego? Otóż nikt nie powiedział mu JAK samemu się uczyć. Wie dlaczego, wie czego, ale nie wie jak… Paradoksalnie często nawet i lektor nie wie jak nauczyć się języka sprawnie i skutecznie, bo jemu zajęło to wiele lat kierunkowych studiów i wkuwania słów oraz regułek.

Tymczasem wystarczy trochę wiedzy o metodach skutecznej nauki i można czynić cuda. Czat z obcokrajowcami, oglądanie filmów i seriali, czytanie magazynów dla uczących się języków, nauka z fiszek, tworzenie własnych materiałów, mnemotechniki… jest tak dużo sposobów na naukę, które przy małych nakładach czasowo energetycznych potrafią dać wspaniałe efekty!

Zaangażuj emocje w proces nauki, zastosuj kilka tricków, które sprawią, że Twój mózg zechce chłonąć nowy język, otocz się nową kulturą i językiem. Pływaj w nim, absorbuj, pochłaniaj, ale nade wszystko ciesz się i inspiruj możliwością eksploracji zupełnie nowego świata jaki staje przed Tobą otworem kiedy uczysz się nowego języka.

JAK SIĘ UCZYĆ SŁÓWEK?

JAK NAUCZYŁEM SIĘ NAZW ESTOŃSKICH DNI TYGODNIA W 3 MINUTY?

nauka języków obcych
Pamiętaj, że język służy głównie do komunikacji i staraj się go używać w tym celu już od początku swojej językowej przygody!

 

Chciałbyś zobaczyć rozwinięcie powyższych tez w formie video? Obejrzyj ten film! 🙂

 

#5 Nauka języków obcych – mamo, daleko jeszcze?

jak dojedziemy to Ci powiem.

Pamiętacie tę znienawidzoną przez wszystkie dzieci odpowiedź? Podróżujemy dokądś autem, czy innym pociągiem i jesteśmy autentycznie ciekawi jak daleko zostało nam jeszcze do celu, a w odpowiedzi dowiadujemy się, że kiedy już będziemy na miejscu, wówczas się dowiemy. No dzięki, ale nam potrzebna jest ta informacja teraz.

Tymczasem w nauce języków często jest podobnie. Po pierwsze – niemal zawsze jest “jeszcze daleko”. Kiedy chodzimy na kurs na poziomie A2 mimo że już jesteśmy w miejscu, gdzie porozmawiać z obcokrajowcem na bardzo prosty temat to nie problem, to wszyscy dookoła dają nam do zrozumienia, że na dobrą sprawę gotowi do jakiejkolwiek aktywności językowej będziemy dopiero za kilka semestrów. Za kilka semestrów!!! I jak taka wizja ma wzbudzić jakąkolwiek motywację w kimś kto nie chce używać języka za kilka semestrów, ale tu i teraz?

Staraj się używać języka już od pierwszego dnia nauki. Mówić, pisać, czytać, słuchać i bawić się językiem! Zgadzasz się z tym co napisałem? Zostaw komentarz. Nie zgadzasz się? Tym bardziej skomentuj ;)!

Jeśli masz jakieś pytania lub chcesz mi napisać, że sam jestem regułką past simple – odezwij się na patryk@jezykowasilka.pl

Dołącz do naszej grupy na facebooku! Wszystkiego dobrego!

Patryk Topoliński

Twórca Językowej Siłki. Popularyzator nauki języków obcych. Mówię na różnych poziomach po angielsku, hiszpańsku, portugalsku (brazylijsku), francusku, rosyjsku, szwedzku i włosku. Uczę się także kilku kolejnych. Moimi pasjami są innowacje w nauce języków, (neuro)dydaktyka, psycholingwistyka, psychologia międzykulturowa i edukacyjna oraz podróże. Interesuję się też medytacją, filozofią, zdrowym, mądrym i spokojnym życiem, oraz staram się być przedsiębiorczy. Narzeczony, brat, syn, wnuk, przyjaciel, opiekun śmiesznego psa. Odezwij się na maila by zostać moim językowym podopiecznym! ;) https://www.instagram.com/jezykowa_silka/ https://www.facebook.com/patryktopolinski.jezykowasilka mail: patryk@jezykowasilka.pl