fbpx
nauka języka koreańskiego

Nauka języka koreańskiego krok po kroku

Nauka języka koreańskiego w Polsce nie jest jeszcze aż tak powszechna. Trudno znaleźć polskojęzyczne materiały do nauki. Nie oznacza to jednak, że nasza językowa podróż w głąb Azji jest z góry skazana na porażkę. W tym artykule chciałabym zaprezentować wam kilka propozycji podręczników i stron internetowych, z których możecie skorzystać.

Nauka języka koreańskiego: co na początek?

Jak się uczyć? Nauka języka koreańskiego to proces, który można podzielić na kilka kroków. Przede wszystkim trzeba pisać oraz wiedzieć, co właściwie zapisujemy, czyli opanować fonetykę.

Skoro już interesujecie się koreańskim, to na pewno wiecie, że występuje w nim odrębny system pisma. Hangul, bo tak właśnie nazywa się koreański alfabet, to absolutna podstawa – wspominałam o tym w jednym ze swoich artykułów o języku koreańskim. Zaufajcie mi, że jak najszybsze jego opanowanie jest kluczowe w nauce. Bez tego nie pójdziecie do przodu, bo romanizacja bywa bardzo myląca i nie oddaje dobrze bogatej fonetyki języka koreańskiego, w którym nie brakuje głosek niewystępujących w języku polskim czy angielskim.

Na dobry początek warto obejrzeć kilka filmików na Youtube, najlepiej takich, gdzie rodzimi użytkownicy języka omawiają kolejne litery i reprezentowane przez nie głoski. W większości podręczników do nauki koreańskiego w pierwszym rozdziale pojawiają się przykłady zapisu słów i nagrania z ich wymową (na przykład 서울대 한국어 1A, Koreański dla Polaków, dobrym materiałem jest też podręcznik skierowany do imigrantów w Korei – 이민자를 위한 한국어와 한국문화). Podczas nauki możecie skorzystać z portalu Forvo, na którym rodzimi użytkownicy języka nagrywają wymowę konkretnych wyrazów.

Jak w takim razie się za to zabrać?

Pierwszym krokiem powinno być więc zapoznanie się z hangulem i osłuchanie z wymową głosek koreańskich. Drugim – ćwiczenie pisania. Warto zwrócić szczególną uwagę na kolejność i kierunek stawiania poszczególnych kresek. Zasady kolejności pisowni bazują na regułach dotyczących znaków chińskich. Dzięki temu osoby zaznajomione z chińskim czy japońskim powinny mieć łatwiej. Przy ćwiczeniu pisania warto korzystać z zeszytów w kratkę. Można też odszukać w Internecie hangul practice sheet, żeby dobrze opanować proporcje liter umieszczonych w sylabie.

W ćwiczeniach z pewnością pomocne będą fiszki lub gry opierające się na odgadywaniu wymowy ukazanej litery. Możecie skorzystać nawet z kursu na Duolingo (który swoją drogą też może stanowić dobre uzupełnienie do nauki z podręczników).

Osoby interesujące się nauką koreańskiego to nierzadko fani muzyki. Bardzo polecam naukę hangulu poprzez próbę odczytywania tekstów dobrze znanych piosenek, z których ze słuchu kojarzycie pewne wyrazy. Nauka języka koreańskiego staje się dzięki temu o wiele przyjemniejsza i szybsza.

Nauka języka koreańskiego: znam już alfabet, co dalej?

Większość podręczników dla początkujących dobrze sprawdza się w przypadku nauki w grupie, a nie samodzielnej. Istnieje jednak strona internetowa, której autorzy udostępniają mnóstwo darmowych materiałów, a także wydają własne (świetne!) podręczniki. Każdy, kto uczył lub uczy się języka koreańskiego, kiedyś zetknął się z Talk To Me in Korean. Znajdziecie tam nie tylko objaśnienia gramatyczne na różne poziomy, ale i materiały z różnych bardziej specjalistycznych dziedzin. Zajrzyjcie tam koniecznie, polecam całym sercem!

Dobrym uzupełnieniem będzie książka z mojej ulubionej serii do nauki gramatyki – Korean Grammar in Use: Beginner. Cała seria Korean Grammar in Use jest bardzo chwalona przez osoby uczące się języka koreańskiego. Poszczególne konstrukcje opisano w kompleksowy i przejrzysty sposób. Podczas nauki koreańskiego na pewnym etapie zetkniecie się z problemem mnogości konstrukcji o bardzo zbliżonym znaczeniu. Często różnią się jedynie niuansami w sposobie stosowania. Autorzy tej książki porównują je i zestawiają w tabelach.

Odsyłam również do artykułu naszych rodaczek mieszkających w Korei, gdzie wymieniły i oceniły różne podręczniki do nauki koreańskiego: KLIK!

Nauka języka koreańskiego wiąże się z koniecznością dobrej znajomości angielskiego. Obecnie trwają prace nad słownikiem polsko-koreańskim. Póki co spośród słowników mogę polecić angielsko-koreański słownik Naver. Znajdziecie go tutaj.

Naver to ogromny koreański portal nie tylko ze słownikami, ale przede wszystkim serwis informacyjny i społecznościowy. Oferuje również pocztę elektroniczną, książki, gry, mapy i wiele, wiele innych. Wspomnę o nim ponownie w dalszej części artykułu.

Kiedy były już pierwsze koty za płoty…

W momencie, gdy opanujecie już pewne podstawy, staniecie pewnie przed pytaniem, jak można wzbogacić naukę. Teraz robi się ciekawiej!

Jeśli lubicie podręczniki, to na poziomie średniozaawansowanym i zaawansowanym w dalszym ciągu do gramatyki polecam kolejne tomy Korean Grammar in Use i Talk To Me in Korean, a także materiały po koreańsku.

Filmy i seriale

Nie każdy lubi koreańskie kino czy seriale, ale oglądanie nich potrafi przynieść ogromne korzyści w nauce języka. Ja akurat jestem ogromną miłośniczką jednego i drugiego. Znam osoby, które po zetknięciu się z k-dramami (popularne określenie dotyczące koreańskich seriali) uznały, że to kompletnie nie ich bajka, i zniechęciły się. Rozumiem to, bo k-dramy są specyficzne, ale chcę z pełną odpowiedzialnością zapewnić, że filmy pełnometrażowe bardzo się od nich różnią. Są w moim odczuciu dość uniwersalne w przekazie i zrozumiałe dla przeciętnego odbiorcy z innego kręgu kulturowego. Wiele z nich zbiera dobre recenzje za granicą. Dlatego gorąco polecam spróbować, nawet jeśli seriale nie przypadną wam do gustu!

A w jaki sposób i gdzie oglądać? Cóż, oglądanie z oryginalnym dźwiękiem samo w sobie pomoże wam osłuchać się z językiem, ale można zrobić więcej i lepiej.

Przede wszystkim ostatnio coraz więcej koreańskich filmów i seriali można znaleźć na Netfliksie. Istnieją rozszerzenia do przeglądarek, dzięki którym można oglądać film z podwójnymi napisami w dwóch różnych językach, wyświetlającymi się w tym samym czasie.

Przykład znajdziecie TUTAJ.

Dzięki temu pluginowi możecie śledzić tłumaczenie na angielski (lub czasem polski – nie korzystam, ale ostrzegam, że słyszałam, że póki co koreańskie produkcje często nie mają polskich napisów) i zestawiać je z oryginałem. Poprzez porównanie i sprawdzenie, ile wyłapuje się ze słuchu, można się naprawdę dużo nauczyć.

Jak wiadomo, język w serialach to nie do końca ten, który słyszymy na ulicach. Bazując na swoich doświadczeniach, mogę jednak z całą pewnością stwierdzić, że dzięki oglądaniu seriali wiele się nauczyłam. Opanowałam mnóstwo codziennych zwrotów, z którymi nie zetknęłam się w podręcznikach, za to później w rozmowach z Koreańczykami już tak.

Ciekawą alternatywą dla Netflixa jest Viki, portal nakierowany na filmy i seriale azjatyckie. Przy wyborze napisów znajdziecie tam funkcję Learn Mode, która polega na tym samym co opisany wyżej plugin. Jest o tyle ciekawsza, że gdy klikniecie na dany wyraz po koreańsku, ukaże się wam jego tłumaczenie oraz zapis w romanizacji.

A może macie ochotę coś przeczytać?

Dużo radości miewam z czytania webtoonów, czyli komiksów rysowanych przez amatorów i umieszczanych na przykład na Naverze (oto i podstrona z webtoonami). To bardzo przyjemny sposób nauki, zwłaszcza jeżeli jeszcze nie czujecie się na siłach, by brnąć przez długie teksty. Komiksy często są ślicznie narysowane i przedstawiają wciągające historie, z których wiele doczekało się filmowych czy serialowych adaptacji. Tekstu jest stosunkowo mało, a obrazków, które pomagają z kontekstu domyślić się znaczenia, dużo, gatunków za to w bród – do wyboru, do koloru. Na pewno znajdziecie coś dla siebie.

Nieco bardziej zaawansowanym polecam internetowe powieści, które znajdziecie tutaj. Zwykle pisane są dość prostym językiem, z ograniczonymi opisami, trochę skrótowo, na przykład przy dialogach są rysunki podpowiadające, który bohater właśnie się wypowiada.

Nauka języka koreańskiego to jednak nie tylko poznawanie słów używanych w powieściach czy codziennych konwersacjach. Naver, jak już pisałam, jest wszystkim, co dobre. Jeżeli więc szukacie bardziej formalnego języka, chcecie opanować słownictwo związane z polityką czy nauką, zerknijcie na codzienne wiadomości. Zachęcam też do odwiedzenia głównej strony Navera i przejrzenia podkategorii, bo możecie tam znaleźć mnóstwo rzeczy. Można tam na przykład kupić książki, w tym również ebooki.

Przy używaniu Navera zwróćcie uwagę na to, że on sam i jego podserwisy oferują aplikacje do pobrania w sklepie Play.

A skoro już o książkach mówimy, to warto wspomnieć o największej sieci koreańskich księgarni, Kyobo. Tam również można kupić ebooki. Jeżeli będziecie mieć okazję pojechać do Korei, to koniecznie wybierzcie się do Kyobo po koreańskie książki!

Czasem dobrze jest też wytężyć słuch!

Polecam jeszcze kilka ciekawych kanałów na Youtube, bo zdarza się, że lepiej o czymś posłuchać niż czytać:

  1. YTN News – kanał YTN News, w opisie filmików udostępniający transkrypty przedstawianych newsów,
  2. 바른 한국어 4급 – kurs koreańskiego po koreańsku dla osób bardziej zaawansowanych,
  3. Korean for advanced learners,
  4. Słuchanie (TOPIK II),
  5. Czytanie (TOPIK II),
  6. Pisanie (TOPIK II).

Są to po części kursy zorientowane na TOPIK (Test of Proficiency in Korean), czyli egzamin certyfikacyjny z języka koreańskiego.

Aplikacje

세종학당 시사어휘학습

Bardzo efektywna aplikacja do nauki słownictwa z newsów. Idealnie sprawdzi się w przypadku osób na wyższym poziomie znajomości języka. Jeśli chcecie lepiej rozumieć rozmowy na tematy polityczne czy gospodarcze, to coś dla was.

MEEF to aplikacja zorientowana przede wszystkim na poznawanie koreańskich znajomych. Dobrze się sprawdza, ale radzę uważać oraz czytać opisy w profilach, bo wiele osób traktuje ją jako aplikację randkową. Zdarzało mi się dostawać dziwne wiadomości.

Polecę wam jeszcze Goodnight. Aplikacja ta teoretycznie w założeniu jest (między innymi) randkowa, ale naprawdę można spotkać tam mnóstwo fajnych osób, które za jej pomocą chcą znaleźć znajomych. Dlaczego warto ją wypróbować? Otóż założenie jest takie, że przez siedem minut rozmawiacie głosowo z osobą, której twarzy nie znacie. Widzicie wiek, podstawowe dane, płeć, ale nie zdjęcia. Rozłączyć można się w dowolnej chwili, ale to po siedmiu minutach trzeba podjąć decyzję, czy chce się dodać daną osobę do znajomych. Jeżeli obie strony wyrażą taką chęć, to rozmowa trwa dalej i zostajecie znajomymi.

Załączam link do zabawnego filmiku, który zachęcił mnie do wypróbowania tej aplikacji.

Oprócz tego nie sposób nie polecić najpopularniejszego koreańskiego komunikatora, Kakaotalk. Jest on niezwykle popularny wśród osób w różnym wieku, w całej Korei. Działa nie tylko jako sposób komunikacji między dwiema (lub więcej) osobami. W aplikacji znajdziecie też tak zwane open chats – możecie wpisać w wyszukiwarkę słowa-klucze dotyczące waszych zainteresowań. Niewykluczone, że w ten sposób znajdziecie grupę, która właśnie o tym rozmawia.

Chcącym posłuchać podcastów czy audiobooków polecam tę aplikację. Nic dodać, nic ująć, po prostu wypróbujcie, znajdziecie wiele interesujących tematów.

A to już aplikacja nie tyle do koreańskiego, co do organizacji nauki w ogóle. Jest cała po koreańsku, co dla mnie również stanowi motywację samo w sobie. Wylicza wam czas spędzony na nauce, możecie określać konkretne dziedziny wiedzy, którymi się zajmujecie. Aplikacja pokazuje, jak wypadacie w rankingu na tle innych. Można też tworzyć pokoje dla osób uczących się tego samego, co też sprzyja wzajemnemu motywowaniu się. Aplikacja nie pozwala na używanie telefonu podczas nauki, bo gdy spróbuje się z niej wyjść, natychmiast zatrzymuje liczenie czasu. Posiada jednak opcję zezwolenia na używanie innych aplikacji, dzięki czemu można jednocześnie korzystać na przykład z fiszek na Memrise, jeżeli tylko zostaną przez nas dodane do listy.

nauka języka koreańskiego

Nauka języka koreańskiego – dodatkowe wskazówki

To akurat coś, co można zalecić przy nauce dowolnego języka, więc i tutaj pasuje: ustawcie sobie Facebook, telefon czy komputer po koreańsku (oczywiście kiedy już poczujecie się z nim trochę pewniej).

Od kilku lat w Polsce można zdawać egzamin certyfikacyjny z języka koreańskiego – TOPIK (Test of Proficiency in Korean). Jak na razie odbywa się to raz do roku w październiku w Krakowie. Regularnie podchodzę do tego egzaminu, ponieważ nie kosztuje bardzo dużo, za to wynik jest ważny dość krótko, bo tylko dwa lata. Polecam podchodzenie do TOPIKa dla sprawdzenia swoich umiejętności, ale nie tylko – kto wie, kiedy może wam się przydać?

Nauka języka koreańskiego do egzaminu powinna być rozszerzona o podręczniki napisane pod jego kątem. Kluczowe jest także gruntowne przerobienie egzaminów z poprzednich lat, z których część jest oficjalnie udostępniana w Internecie.

Przygotowanie do TOPIKa to materiał na osobny, długi artykuł, dlatego nie będę się w to zagłębiać. W najbliższym czasie jednak mam zamiar przygotować tekst właśnie na ten temat, jako że jestem już zaprawiona w boju z tym egzaminem.

Podstawowe informacje o języku koreańskim możecie odnaleźć w moich artykułach o piśmie i gramatyce.

Jeżeli jesteście w stanie zarekomendować inne ciekawe materiały przydatne w nauce języka koreańskiego – piszcie! W razie pytań i wątpliwości dotyczących nauki koreańskiego zapraszam też do kontaktu prywatnego.

Zuzanna

Zuzanna Olszewska

Ukończyła studia japonistyczne, jest w trakcie studiów koreanistycznych, a na pewien czas zawitała również na sinologii. Zna więc japoński i koreański, a także liznęła podstaw mandaryńskiego. Mieszkała przez około rok w Tokio na stypendium. Obecnie pracuję w firmie IT głównie jako wsparcie klientów z Korei, uczy koreańskiego i japońskiego, a także prowadzi zajęcia z języka polskiego dla Koreańczyków.