Ameryka Południowa. La Paz, Kolumbia

Ameryka Południowa – 5 rzeczy, które Cię zaskoczą

Zastanawiasz się czasami jak wygląda życie na innym kontynencie? Czy jest podobnie do tego europejskiego, czy jednak widać różnicę? W tym artykule odbędziemy podróż do Ameryki Południowej!

Zastanawiasz się czasami jak wygląda życie na innym kontynencie? Czy jest podobnie do tego europejskiego, czy jednak widać różnicę? W tym artykule odbędziesz razem ze mną podróż do Ameryki Południowej!

W Ameryce Południowej spędziłam kilka miesięcy w 2022 roku. Całe moje dni były wypełnione poznawaniem tego nowego dla mnie świata. Chciałam zajrzeć w każdy kąt, podsłuchać każdą rozmowę i zapamiętać jak najwięcej się da. Moja misja zyskała status zrealizowanej.

Teraz z głową pełną wspomnień siedzę przy biurku i otwieram w głowie szufladkę z napisem Ameryka Południowa. Co tam znajdę?

Cisza? A co to takiego?

Nie minęła pierwsza sekunda podróży w przeszłość i już otacza mnie niezliczona ilość dźwięków. Mam wrażenie, że dochodzą z każdej strony. Jestem przy głównym placu w Puno, mieście przy jeziorze Titicaca w Peru. Na ławce siedzą mieszkańcy. Głośno rozmawiają i śmieją się. Starsza pani z długimi czarnymi warkoczami przeplecionymi siwizną chodzi z tacką pełną plastikowych kubeczków wypełnionych czerwoną galaretką. Może ktoś się skusi? Peruwiańczycy kochają te smakołyki! Z restauracji dobiega głośna muzyka, a kawałek dalej znajduje się sklep mięsny, przed którym stoi duży głośnik. Z głośnika dobiega reklama sklepu mięsnego. Na okrągło. W dzień i w nocy. Obok sklepu znajduje się hostel, w którym śpię. Czy dziś zasnę?

Idę na targ. Pośród otaczającego mnie gwaru kupuję słodkie bułki (tutaj pieczywo zawsze jest słodkie). Do tego awokado. Swoją drogą – czy wiesz, że awokado w niektórych miejscach w Ameryce Południowej nazywane jest palta, a nie aguacate? 🥑 Mnie to bardzo zaskoczyło. Na ulicy, gdy pierwszy raz zobaczyłam te dorodne owoce – tak inne od tych małych awokado znanych z europejskich supermarketów – zdziwiona zapytałam: co to jest? Odpowiedź, którą otrzymałam brzmiała: palta. Dopiero po zakupie odkryłam, że to nic innego jak awokado, tylko w takiej wersji XXL.

Ameryka Południowa, Peru
Pływające wyspy Uros na jeziorze Titicaca | Peru, Ameryka Południowa 📍

Miasta ponad chmurami

Puno jest miastem, które znajduje się na wysokości ponad 3800 metrów n.p.m. W Ameryce Południowej wcale to nie jest coś niezwykłego. Dla przykładu La Paz w Boliwii położone jest na wysokości około 3600 metrów n.p.m., zaś Quito w Ekwadorze trochę niżej, bo na wysokości ponad 2800 metrów n.p.m. Każde z wymienionych miast znajduje się wyżej niż najwyższy szczyt Polski… Robi wrażenie, czyż nie?

W La Paz z uwagi na górzyste położenie, najlepszym sposobem na transport jest kolejka gondolowa. Tutaj (lub w poniższym okienku), zobaczysz, jak wygląda przejazd kolejką, a przy okazji możesz osłuchać się z językiem hiszpańskim. Zamiast wsiadać do metra, znajdującego się pod miastem, wsiada się do kolejki i jedzie się ponad budynkami. Ten rodzaj transportu bardzo przypadł mi do gustu!

Idealny sposób na podziwianie La Paz z perspektywy ptaka. Cała sieć kolejek gondolowych jest nowoczesna, co stanowi dość mocne zderzenie z resztą otoczenia.

Miasto La Paz kojarzy mi się z jednym wielkim targiem. Tylko te kolejki gondolowe nie pasują do tego obrazu. Cholity ubrane w tradycyjne kolorowe stroje z charakterystycznym czarnym melonikiem stoją w kolejce do biletomatu, a potem wsiadają do kolejki gondolowej, aby pokonać górzysty teren bez wysiłku. Na plecach trzymają swoje przepastne różnokolorowe worki, w których mają wszystko, czego tylko dusza zapragnie. Czasami z chusty wystaje główka maleńkiego dziecka, innym razem warzywa i owoce (które potem kobieta rozłoży gdzieś na ulicy, aby je sprzedać).

A może by tak… herbatki z liści koki?

Z czym wiąże się przebywanie na takiej wysokości? Ano z tym, że w takim Puno (Peru), czy w La Paz (Boliwia) można już odczuwać chorobę wysokościową. U mnie wiązało się to z bólem głowy i z tym, że z każdym krokiem męczyłam się tak jakbym biegła, a ja zwyczajnie, powolutku szłam przez miasto. Jednak Peruwiańczycy i Boliwijczycy mają na to radę! Herbatka z liści koki jest w tym wypadku idealnym lekarstwem na chorobę wysokościową. Liście kupuje się na ulicy. Zresztą gdzie indziej? Tutaj większość spraw załatwia się na ulicy! Zakup zrobiony? To teraz wystarczy wrzucić liście do szklanki i zalać wrzątkiem.

Uliczni sprzedawcy 

Co oprócz galaretki i liści koki kupisz na ulicy? Cóż… wszystko! Ciuchy, sznurówki, noże, owoce, warzywa, zabawki, lizaki i bitą śmietanę w kubeczku. W każdym kraju Ameryki Południowej, jednym z pierwszych kroków jakie robiłam, był zakup karty SIM do telefonu. W Guayaquil w Ekwadorze poszłam w miejsce, gdzie znajdował się sklep operatora komórkowego Claro. Był on zamknięty, a przed sklepem stała pani z koszulką z firmowym logo.

W tym dniu to ona była całym sklepem. Bez problemu kupiłam kartę SIM i sprawdziłam na miejscu czy wszystko działa. Jeśli chcesz pójść do kantoru, aby wymienić gotówkę, możliwe, że znajdziesz go na ulicy. To w Limie w Peru widziałam najwięcej mężczyzn ubranych w koszulki z oznaczeniem, że można u nich oficjalnie wymienić gotówkę.

Kolumbia, Ameryka Południowa
Tuk tuk, czyli mała taksówka, którą jeździ się po Guatape | Kolumbia, Ameryka Południowa 📍

Kto wybiera się na przejażdżkę autobusem?

Zaskoczeniem był dla mnie też transport publiczny – szczególnie ten skupiający się na dłuższych dystansach. W mojej głowie – do teraz – jazda autobusem jawiła się jako spokojne przemieszczanie się z punktu A do punktu B. Jak bardzi się myliłam!

W Ameryce Południowej jazda autobusem to prawdziwa przygoda! Na każdej trasie znajdziesz pełen wachlarz atrakcji, więc nudy z pewnością nie uświadczysz. Najpierw wchodzi elegancko ubrany mężczyzna, który opowiada o medycznych zaletach specyfiku znajdującego się w jego przepastnym plecaku. Ludzie z chęcią biorą go do rąk, obracają szklaną buteleczkę, a na koniec kupują, aby pozbyć się bólu pleców, zyskać skórę bez zmarszczek, czy też mieć szczęśliwe życie.

Sprzedawca wychodzi i w autobusie odpalany jest – na cały regulator – film akcji. Dzieje się w nim dużo, co chwilę słychać wybuchy, strzelaniny i krzyki. Jedziemy dalej. Na skrzyżowaniu wsiadają kobiety sprzedające jedzenie. W końcu czas na drugie śniadanie!

Chwilę później młoda kobieta siedząca za mną włącza na głos muzykę z telefonu, opiera głowę o szybę w autobusie i zapada w sen. Kolejny przystanek. Wsiada kobieta i zaczyna śpiewać. Miałam w autobusie miejscowego uzdrowiciela, kino akcji, restauracje, a teraz przyszłą kolej na Mam Talent.

Chyba nic mnie już tutaj nie zaskoczy!
A może właśnie powinnam oczekiwać nieoczekiwanego? 😌

✍️ Martyna

Skoro interesują Cię materiały o podróżach, bardzo możliwe, że poniższe artykuły Językowej Siłki również okażą się dla Ciebie wartościowe (kliknij tytuł, aby przejść do tekstu):

  1. Andaluzja okiem mieszkańca
  2. Ciekawostki prosto z targu w Tajlandii
  3. O kulturze twarzy, czyli jak zrozumieć Japończyka?

Patryk Topoliński Językowa Siłka

Cześć, przepraszam, że na chwilę zmienię temat. Tu Patryk Topoliński, pomysłodawca i założyciel Językowej Siłki.

Na portalu Językowa Siłka przez ostatnie lata stworzyliśmy kilkaset artykułów, będących bazą wiedzy do samodzielnej nauki kilkudziesięciu języków. Jak widzisz – pomimo tego, że codziennie odwiedza nas ponad tysiąc osób – na stronie nie ma typowych w internecie okienek z reklamami. Wynika to z faktu, iż portal jezykowasilka.pl utrzymywany jest poprzez nasze autorskie materiały edukacyjne.

🟢 Dziś chciałbym zaprosić Cię do zapoznania się z moim autorskim kursem Język w Rok!

Z wykształcenia jestem psychologiem i w mojej pracy i moich materiałach łączę doświadczenie poligloty z wiedzą psychologiczną opartą na badaniach naukowych. Osobiście wierzę, że nauka języków może być przyjemnością. Obecnie odkrywam świat za pomocą 11 języków. A są to: polski, angielski, hiszpański, portugalski (brazylijski), francuski, grecki, włoski, szwedzki, rosyjski, niemiecki, turecki.

Moją autorską metodę Język w Rok stworzyłem w taki sposób, aby była przyjazna osobom, które dopiero stawiają pierwsze kroki w samodzielnej nauce języków. Metoda Język w Rok to przepis na naukę języka kroczek po kroczku, który Ty możesz dostosować do swoich potrzeb oraz do języka, którego się uczysz. Tworzę materiały, które mają umożliwić Ci samodzielną, skuteczną, przyjemną i kilka razy szybszą (i tańszą) niż na tradycyjnych kursach naukę języka.

Kurs Język w Rok to sprawdzony przepis na to, jak krok po kroku nauczyć się dowolnego języka w rok do poziomu swobodnej komunikacji. Sprawdź darmowe lekcje, agendę kursu oraz opinie uczestników i przekonaj się, czy to coś dla Ciebie!

✅ "CHCĘ POZNAĆ SZCZEGÓŁY": https://jezykowysklep.pl/kurs/

Życzę Ci pięknego dnia, dużo uśmiechu i odwagi do spełniania językowych marzeń. I już zapraszam do dalszego zdobywania wiedzy na portalu Językowa Siłka.

Patryk ❤️😊


 

2 comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

✅ ZAPISY NA KURS MOJEJ AUTORSKIEJ METODY JĘZYK W ROK | Sprawdź szczegóły teraz! ⭐️